Ostatnio wiele firm związanych z branżą energetyczną, a w szczególności duże korporacje takie jak Tauron, Energa i PGE mają problem z fałszywymi fakturami. Ich klienci otrzymują fakturę VAT ze wszystkimi swoimi danymi, która wygląda identycznie jak ta, którą dostawali do tej pory, ale różni się ona numerem konta, a czasami również podana jest strasznie wysoka suma do spłaty, która może wzbudzić podejrzenia. Klienci tacy od razu powinni kontaktować się z infolinią i zgłaszać swoje wątpliwości. Zdarzają się jednak sytuacje, w których klient płaci taką fakturę, a pieniądze które przesłał na fałszywe konto już nie mogą zostać zwrócone. Niestety elektroniczny obieg faktur ma to do siebie, że w prosty sposób możemy zostać oszukani. Jest on oczywiście wygodny, ponieważ możemy regulować płatności bez wychodzenia z domu i pozwala na archiwizację wszystkich dokumentów w jednym miejscu, dlatego tak często z niego korzystamy. Warto jednak racjonalnie podchodzić do wszystkiego co przychodzi na nasz e-mail i sprawdzać to dwa razy zanim popełnimy błąd i oddamy nasze pieniądze oszustom.






Bardzo cieszy mnie rozwój elektronicznego obiegu faktur, który przynosi ze sobą wiele korzyści dla przedsiębiorców. Automatyzacja procesu wystawiania i przesyłania faktur znacząco usprawnia pracę biurową, redukuje ryzyko błędów oraz oszczędza czas i pieniądze. Co więcej, elektroniczny obieg faktur pozwala na szybsze rozliczenia i lepsze zarządzanie finansami firm. Jestem przekonany, że dalszy rozwój tej technologii przyniesie jeszcze więcej korzyści dla biznesu.
Publikacja komentarzy wymaga autoryzacji konta (logowania).